Stare fińskie przysłowie mówi, że „z sauny może korzystać każdy, kto potrafi do niej dojść”.

Trudno o lepszą rekomendację dla parowych kąpieli, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że właśnie Finowie rozpowszechnili saunę na północy kontynentu.

Na południu ten słodki ciężar brali na siebie Grecy oraz Włosi (wcześniej Rzymianie), trudno jednak nie dostrzegać zasadniczej różnicy.

Południowcy żyją w krajach, w których średnia temperatura w ciągu roku jest znacznie wyższa niż w Skandynawii, a lato jest długie i ciepłe.

Żyjąc w Finlandii trzeba się natomiast mierzyć z bardzo niskimi temperaturami.

Mrozy są na porządku dziennym, dlatego ogromnie ważna jest wysoka odporność organizmu.

Kiedy za oknami ujemna temperatura, to świetny moment, aby wybrać się do sauny! Jest w niej bardzo ciepło, a więc różnica między tym, co pokazują termometry na dworze i w kabinie jest zasadnicza.

Właśnie dzięki temu możliwe jest hartowanie całego ciała, co pozwala uchronić się przed infekcjami i przeziębieniami.